Tycie w wakacje - 5 rzeczy, przez które tyjemy na urlopie

Tycie w wakacje - 5 rzeczy, przez które tyjemy na urlopie

Redakcja

2016-12-25

brak komentarzy

Dlaczego tyjemy na wakacjach? Czy z urlopu zawsze powrócisz z „dodatkowym bagażem”? Nie wiesz, gdzie popełniasz błąd? Podpowiadamy, co prowokuje przybieranie na wadze w czasie wymarzonych wczasów!

Za każdym razem wyjazd na wakacje kończy się... kilkoma dodatkowymi centymetrami. Zdecydowanie warto zaznaczyć, że dla organizmu takie wahania wagi są dość niezdrowe. Czemu za każdym razem przyjeżdżając z urlopu boimy się wejść na wagę? Poznaj pięć fundamentalnych grzechów, które prowadzą do tycia na urlopie.

1. Nie myślisz o tym, co jesz

Zamiast porannego posiłku skomponowanego z jogurtu, zdrowych, razowych wyrobów piekarskich z twarożkiem i kubka soku, stawiasz na złote croissanty, ciasta z kremami, miodem i powidłami. Wszak aż grzech ich nie skosztować! Co prawda nie powinnaś odmawiać sobie przyjemności, ale zanim usiądziesz do stołu przebadaj, co się na nim znajduje. Urlop nie zwalnia z rozumowania!

2. Nie kontrolujesz rozmiaru porcji

Nawet jeśli nie umiesz powiedzieć „nie” kalorycznej bułce czy herbatnikom do przedpołudniowej kawy nie zapominaj, że diabeł tkwi w... rozmiarze Twojej porcji. Zamiast podzielić 1 kawałek ciasta na 2 osoby, ty dokupujesz do niego jeszcze owsiane ciasteczko? To tak nie funkcjonuje. Im większe porcje konsumujesz, tym więcej jedzenia potrzebujesz, by czuć się syta! Ciało kobiety jest w stanie zagospodarować 400 kcal za jednym zamachem. W związku z tym jeśli twoje jedzenie w postaci posiłku liczy 700 kcal, dodatkowe 300 kcal idzie... w boczki.

3. Przegryzasz w czasie między daniami

W okresie urlopu ciężko jest kontrolować systematyczne pory jedzenia. A to podróż, a to spanie do 12 - wszelkie wyjątki od zorganizowanego dnia rozregulowują nasze ciało do tego stopnia, że zaczynamy przegryzać między posiłkami. Jednak rzadko kiedy Bogu ducha winną rurkę z kremem, loda czy hot doga uznajemy za 1 z 5 obligatoryjnych posiłków. A to najłatwiejsza droga do otyłości!

4. Czerpiesz zyski z opcji all inclusive

Zwykle tego typu wyjazdy kończą się największym przyrostem wagi! Nie dość, że turyści są zwyczajnie pasibrzuchami i nakładają na talerz dużo więcej, aniżeli w ogóle da się zjeść (wyjaśniając przy tym, że wszak musimy wszystkiego skosztować), to na dodatek mają podstawione pod nos jedzenie praktycznie przez całą dobę!

5. Nasycasz się bezpośrednio przed pójściem spać

Kolację musimy zjeść ok. 3-4 godz. przed pójściem spać. Zalecane jest, by był to delikatny, odżywczy posiłek. A jak jest w rzeczywistości? Będąc na wakacjach z całą pewnością posiłek wieczorny okazuje się najbardziej tuczącą i ciężką potrawą w okresie dnia.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

Dieta